Zaloguj się
Wywiad z szosy: rozmowa z Dariuszem Leduchowskim

O piekielnie szybkim wyścigu w Tuszynie opowiada Dariusz Leduchowski – doświadczony kolarz, który może być stawiany za wzór młodszym kolegom z peletonu.

W Tuszynie wygrałeś swoją kategorię wiekową MM50, zająłeś znakomite czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Nie pozostaje nic innego jak pogratulować i złożyć wyrazy szacunku. Jaki cel przyjąłeś sobie przed startem wyścigu?

Kiedy staje się na starcie myśli się o tym, aby wygrać. Dodatkową motywacją w wyścigach Czarka jest ściganie z dużo młodszymi kolegami.

Rywalizacja w Tuszynie na dystansie Pro trwała do ostatnich metrów. Tak trudno było wywalczyć bezpieczną przewagę na trasie?

Pierwsze czterdzieści kilometrów ucieczki było dosyć wyczerpujące, później sytuacja się ustabilizowała choć walka trwała do końca.

Szykowałeś się na sprinterski finisz czy może myślałeś o jakiejś samotnej ucieczce, wcześniejszym oderwaniu się od peletonu?

Ponieważ jechałem z dużo mocniejszymi kolega, bardziej nastawiałem się na wspólny finisz.

Starałeś się kontrolować rywali: niwelować ucieczki przeciwników, pilnowałeś im koła?

Wyścig zaczął się układać już po pierwszej rundzie. Znalazłem się w odjeździe, więc to raczej moi rywale musieli myśleć jak przejść do naszej pięcioosobowej grupki.

Twoja średnia na wyścigu w Tuszynie wyniosła blisko 42 kilometry. Preferujesz jazdę po płaskim terenie?

Ze względu na wagę i wiek, preferuję teren płaski i pofałdowany. Taki jak w Tuszynie odpowiada mi najbardziej.

Warunki pogodowe zmieniały się, spadł nawet deszcz. Jak wpłynęło to na Twoją taktykę?

Lubię, kiedy warunki są trudne więc byłem zadowolony, że zaczął padać deszcz. Było oczywiste, że na ostatnich kilometrach skończy się współpraca i należało się nastawić na ataki współtowarzyszy ucieczki.

Za nami pierwsza połowa Cisowianka Road Tour. Jesteś zadowolony ze swojej jazdy?

Tak. Choć kolizja na finiszu w Janowie i guma w Głownie będą miały wpływ na klasyfikację generalna całego cyklu.

Kolejny start w Radzyminie – Cud nad Wisłą, czyli polskie Strade Bianche. Wybierasz się na radzymińskie białe szosy?

Niestety w Radzyminie nie wystartuję będę akurat w trakcie przygotowań do Mistrzostw Świata.

Jaki jest Twój sekret na tak wyborną kondycję? To kwestia regularnego treningu? Intensywnych przedsezonowych przygotowań?

No cóż… sekretów się nie zdradza. Mówiąc poważnie, to z perspektywy wielu lat sadzę, że najważniejszy jest okres przygotowań zimowych i wczesnowiosennych. Cała reszta jest pochodną tego okresu plus oczywiście w miarę regularne jeżdżenie na rowerze.

2017-07-13 POWRÓT

 

2017-11-13
50 ŻYCZEŃ NA 50. URODZINY CEZAREGO ZAMANY
2017-10-10
Dojechaliśmy!
2017-09-29
Wywiady z szosy: rozmowa z Bogdanem Banaszkiem
2017-09-25
27.09.2017 - Klembów - foto z maratonu
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu - Web Designrysynek malarstwo Kraków kursy przygotowawcze ASP szkoly plastyczne grafika formy architektura wnetrz rysunku malarstwa krakowieGaleria Rekodziela: torebki bizuteria kolczyki odziez z plótna hand made rekodzielo artystyczne wykonane recznie malowane zrobione na drutach lale misie prezent kraków robioneChoochoo Train for Toddlers, choo, learn, counting, numbers, educational, taps, rail, education, children, child, kids, boys, train, tracks, railroad, preschool, steam, locomotive, top, funny, simple